<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<!-- generator="wordpress/2.2.1" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>Warszawa</title>
	<link>http://warszawa.moje-podroze.info</link>
	<description></description>
	<pubDate>Mon, 24 Mar 2008 12:19:09 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.2.1</generator>
	<language>en</language>
			<item>
		<title>Inside Warsaw: V-Ż</title>
		<link>http://warszawa.moje-podroze.info/?p=226</link>
		<comments>http://warszawa.moje-podroze.info/?p=226#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Mar 2008 12:19:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://warszawa.moje-podroze.info/?p=226</guid>
		<description><![CDATA[V is for VISTULA (Wisła) - The Wisła runs straight through Warsaw, south to north, heading for Gdansk. Whilst it is a significant feature of the city, it is more of an obstacle than an attraction. There is nothing especially pretty about it, there are no interesting developments on its banks and as the land [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>V is for VISTULA (Wisła) - The Wisła runs straight through Warsaw, south to north, heading for Gdansk. Whilst it is a significant feature of the city, it is more of an obstacle than an attraction. There is nothing especially pretty about it, there are no interesting developments on its banks and as the land is flat on both sides the river does not open up wide and interesting vistas from strategic vantage points.  There is almost to do &#8216;on&#8217; the river either. No ferry rides or nice restaurants or tourist&#8217;s scenic tours, as far as I can see. You have to realise that this is most definitely NOT the Thames, Seine, Danube or any of the more worthwhile rivers flowing through the capitals of Europe. Not by a long chalk. In general terms, the west side of the river is where all the action is to be found. [&#8230;]
<p>Original post by <em><a href="http://polandian.wordpress.com/?p=129" title="">scatts</a></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://warszawa.moje-podroze.info/?feed=rss2&amp;p=226</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Biblioteka Społeczna im.Edwarda Abramowskiego</title>
		<link>http://warszawa.moje-podroze.info/?p=225</link>
		<comments>http://warszawa.moje-podroze.info/?p=225#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 22 Mar 2008 18:01:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://warszawa.moje-podroze.info/?p=225</guid>
		<description><![CDATA[Zapraszamy do korzystania z Biblioteki Społecznej im. Edwarda Abramowskiego, która jest otwarta od poniedziałku do piątku w godz. od 17 do 20. Biblioteka mieści się w lokalu Pracowni Społecznej na ul. Górskiego 3 lokal 59-klatka IV. Mapkę jak dojść można znaleźć tutaj http://www.la.org.pl/
Original post by karola wga
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zapraszamy do korzystania z Biblioteki Społecznej im. Edwarda Abramowskiego, która jest otwarta od poniedziałku do piątku w godz. od 17 do 20. Biblioteka mieści się w lokalu Pracowni Społecznej na ul. Górskiego 3 lokal 59-klatka IV. Mapkę jak dojść można znaleźć tutaj http://www.la.org.pl/</p>
<p>Original post by <em><a href="http://wolnawarszawa.wordpress.com/?p=40" title="">karola wga</a></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://warszawa.moje-podroze.info/?feed=rss2&amp;p=225</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Mrożone kasztanowce</title>
		<link>http://warszawa.moje-podroze.info/?p=223</link>
		<comments>http://warszawa.moje-podroze.info/?p=223#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Mar 2008 12:21:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://warszawa.moje-podroze.info/?p=223</guid>
		<description><![CDATA[Po zadręczaniu tekścidłem należałoby napisać coś lżejszego. Jako, że wczoraj była środa, a śród nie znosimy, wczoraj warunków ku temu nie było. Zresztą nie znosimy ich z wzajemnością okazywaną całą gamą sposobów. Łącznie z zaangażowaniem takiego arsenału jak śnieg w grudniu i nadgorliwych sprzątaczy/ ochroniarz w Arkadii. Fakt zagubienia reklamówki podczas jedzenia kolejnego tłustego, będącego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po zadręczaniu tekścidłem należałoby napisać coś lżejszego. Jako, że wczoraj była środa, a śród nie znosimy, wczoraj warunków ku temu nie było. Zresztą nie znosimy ich z wzajemnością okazywaną całą gamą sposobów. Łącznie z zaangażowaniem takiego arsenału jak śnieg w grudniu i nadgorliwych sprzątaczy/ ochroniarz w Arkadii. Fakt zagubienia reklamówki podczas jedzenia kolejnego tłustego, będącego kwintesencją niezdrowego jedzenia cheesburgera jest dość dobijający. No, ale plus jest taki, że cheesburgery zawsze są takie same i zawsze satysfakcja ze zjedzenia czegoś absolutnie niestosownego jest taka sama.<br />
Cóż jeszcze ciekawego. Walka z cebulą. Otóż będąc w sklepie z moją współlokatorką (oczywiście obie szablonowo niewyspane, po przegadanej nocy) i jej ojcem byłam świadkiem nauki podejmowania  decyzji. Dostałyśmy jakże ważna i arcytrudną misje. Wybierzcie cebule dziewczyny. No taaak. Stanęłyśmy przed majestetycznym stoiskiem, zaprojektowanym dokładnie w ten sposób, żeby do najwyższej półki nie było możliwości dostanie się, ale jednocześnie, aby była na tyle blisko, że podejmuję [&#8230;]
<p>Original post by <em><a href="http://sokpomaranczowy.wordpress.com/?p=32" title="">Martika</a></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://warszawa.moje-podroze.info/?feed=rss2&amp;p=223</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Jubileuszowa Red Bull Music Academy</title>
		<link>http://warszawa.moje-podroze.info/?p=224</link>
		<comments>http://warszawa.moje-podroze.info/?p=224#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Mar 2008 11:50:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://warszawa.moje-podroze.info/?p=224</guid>
		<description><![CDATA[
Red Bull Music Academy zaprasza po raz dziesiąty. Aplikować może każdy z oryginalnym podejściem do muzyki, chęcią nauki i dzielenia się pomysłami. Na szczęśliwców czeka dwutygodniowa muzyczna przygoda w międzynarodowej Akademii wyposażonej w najnowszy sprzęt muzyczny, której wykładowcy swoją twórczością przyczynili się do tego jak dziś wygląda muzyka. Tekściarze, gitarzyści basowi, producenci, specjaliści od wibrafonów, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>
Red Bull Music Academy zaprasza po raz dziesiąty. Aplikować może każdy z oryginalnym podejściem do muzyki, chęcią nauki i dzielenia się pomysłami. Na szczęśliwców czeka dwutygodniowa muzyczna przygoda w międzynarodowej Akademii wyposażonej w najnowszy sprzęt muzyczny, której wykładowcy swoją twórczością przyczynili się do tego jak dziś wygląda muzyka. Tekściarze, gitarzyści basowi, producenci, specjaliści od wibrafonów, Dje - wszyscy mają równe szanse włączyć się do działania. Laboratoria przybliżające ideę Akademii odbędą się również w Polsce - w Warszawie, Poznaniu, Sopocie i Krakowie.</p>
<p>RED BULL MUSIC ACADEMY: X-LECIE W BARCELONIE<br />
I warsztat: 21 września - 3 października 2008<br />
II warsztat: 12 - 24 października 2008<br />
Termin składania zgłoszeń: 14 marca - 5 maja, 2008<br />
Red Bull Music Academy to platforma dla tych, którzy kształtują muzyczną przyszłość. W ciągu ostatniej dekady wypełnionej dźwiękami, Akademia gościła ponad 450 znakomitych wykładowców, takich Peter Hook z New Order, Just Blaze (producent takich gwiazd hip hopu wagi ciężkiej jak Jay-Z czy Kanye [&#8230;]
<p>Original post by <em><a href="http://gpkt.wordpress.com/2008/03/20/jubileuszowa-red-bull-music-academy/" title="">teskko</a></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://warszawa.moje-podroze.info/?feed=rss2&amp;p=224</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Powstancy, zydzi i G(owno) W(prawda)</title>
		<link>http://warszawa.moje-podroze.info/?p=221</link>
		<comments>http://warszawa.moje-podroze.info/?p=221#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Mar 2008 22:19:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://warszawa.moje-podroze.info/?p=221</guid>
		<description><![CDATA[(iskry.pl)
&#8220;Gazeta Wyborcza&#8221; z uporem godnym lepszej sprawy zarzuca powstańcom warszawskim mordowanie żydowskich niedobitków.
Po raz pierwszy z takim oskarżeniem wystąpił na jej łamach w końcu 1993 roku dziennikarz &#8220;GW&#8221; Michał Cichy w recenzji wydanego właśnie wtedy dziennika Calela Perechodnika - policjanta z żydowskiego getta w Otwocku.
Napisał on wtedy dosłownie, że podczas Powstania Warszawskiego 1944 roku &#8220;AK [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>(iskry.pl)<br />
&#8220;Gazeta Wyborcza&#8221; z uporem godnym lepszej sprawy zarzuca powstańcom warszawskim mordowanie żydowskich niedobitków.<br />
Po raz pierwszy z takim oskarżeniem wystąpił na jej łamach w końcu 1993 roku dziennikarz &#8220;GW&#8221; Michał Cichy w recenzji wydanego właśnie wtedy dziennika Calela Perechodnika - policjanta z żydowskiego getta w Otwocku.</p>
<p>Napisał on wtedy dosłownie, że podczas Powstania Warszawskiego 1944 roku &#8220;AK i NSZ wytłukły mnóstwo niedobitków z getta&#8221; i kierownictwo &#8220;Gazety&#8221; mu ten tekst opublikowało. W związku z protestami oburzonych kombatantów Powstania redakcja &#8220;Gazety&#8221; zleciła mu napisanie obszernego tekstu, który ukazał się na jej łamach w styczniu 1994 roku pod tytułem &#8220;Polacy - Żydzi: czarne karty Powstania&#8221;. Co jest istotne, artykuł ten został poprzedzony długim (dwie kolumny) wstępem Adama Michnika, w którym pisał on o swym szacunku (sic!) dla bohaterstwa powstańców i w ogóle żołnierzy Armii Krajowej. Było to - przypomnijmy - w roku obchodów 50. rocznicy Powstania. Tamte obchody rocznicy Powstania z winy ówczesnych władz [&#8230;]
<p>Original post by <em><a href="http://gegenjay.wordpress.com/?p=450" title="">kilogram13</a></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://warszawa.moje-podroze.info/?feed=rss2&amp;p=221</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Dwa hotele, ojciec i syn</title>
		<link>http://warszawa.moje-podroze.info/?p=222</link>
		<comments>http://warszawa.moje-podroze.info/?p=222#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Mar 2008 21:52:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://warszawa.moje-podroze.info/?p=222</guid>
		<description><![CDATA[Jak idziemy Krakowskim Przedmieściem w Warszawie od Pałacu Staszica w kierunku Placu Zamkowego, mijamy dwa piękne hotele w stylu neorenesansowym: Hotel Bristol i Hotel Europejski. Bristol po prawej, Europejski po lewej.
&#160;
I nie zdajemy sobie sprawy, że te hotele zaprojektowali ojciec i syn, ojciec – Henryk Marconi - Hotel Europejski, a syn – Władysław Marconi - [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak idziemy Krakowskim Przedmieściem w Warszawie od Pałacu Staszica w kierunku Placu Zamkowego, mijamy dwa piękne hotele w stylu neorenesansowym: Hotel Bristol i Hotel Europejski. Bristol po prawej, Europejski po lewej.</p>
<p>&#160;<br />
I nie zdajemy sobie sprawy, że te hotele zaprojektowali ojciec i syn, ojciec – Henryk Marconi - Hotel Europejski, a syn – Władysław Marconi - Hotel Bristol. Henryk Marconi przyjechał do Polski w 1822 roku, trzy lata po fenomenie architektonicznym z Włoch, Antonio Corazzim, którego jest chociażby Pałac Staszica i Teatr Wielki. Henryk został w Polsce, był profesorem architektury i perspektywy w Szkole Sztuk Pięknych. Na początku trochę ściągał: dla kościoła Św. Karola Boromeusza na Chłodnej wzorem była fasada kościoła S. Maria Maggiore w Rzymie, dla wnętrza kościoła Wszystkich Świętych na Pl. Grzybowskim – wnętrze kościoła  S. Giustina w Padwie, a dla kościoła w Wilanowie – kościół S. Andrea w Mantui. Wybudował w Warszawie mnóstwo, ale nas najbardziej [&#8230;]
<p>Original post by <em><a href="http://torlin.wordpress.com/?p=225" title="">torlin</a></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://warszawa.moje-podroze.info/?feed=rss2&amp;p=222</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Upiornie wręcz.</title>
		<link>http://warszawa.moje-podroze.info/?p=220</link>
		<comments>http://warszawa.moje-podroze.info/?p=220#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 Mar 2008 19:48:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://warszawa.moje-podroze.info/?p=220</guid>
		<description><![CDATA[Witam.
Generalnie zamierzam się cieszyć jak głupia, więc jeśli komuś to nie pasuje to niech kliknie raz na taki magiczny krzyżyk w prawym górnym rogu. Na zdrowie.
I już po tak długo wyczekiwanym piątku, później sobocie no i wreszcie tej Upiornej niedzieli ,orientuję się znowu, jak to szybko minęło. Nie zdążył się człowiek nawet tym wszystkim podelektować (zostawię bez odpowiedzi pytanie: a czy ten człowiek zdolny byłby wtedy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witam.<br />
Generalnie zamierzam się cieszyć jak głupia, więc jeśli komuś to nie pasuje to niech kliknie raz na taki magiczny krzyżyk w prawym górnym rogu. Na zdrowie.<br />
I już po tak długo wyczekiwanym piątku, później sobocie no i wreszcie tej Upiornej niedzieli ,orientuję się znowu, jak to szybko minęło. Nie zdążył się człowiek nawet tym wszystkim podelektować (zostawię bez odpowiedzi pytanie: a czy ten człowiek zdolny byłby wtedy się tym wszystkim delektować?), a tu już proszę: środa. Prawie.<br />
Egzamin zdany. Hm&#8230; Cztery plus.. Powiedzmy.<br />
Niestety nie napiszę o tym, co działo się w piątek, gdyż najnormalniej (a może i nie najnormalniej) w świecie mam czarną dziurę i kompletnie nie wiem ,tzn. nie pamiętam co się działo tego też dnia. Nie pytajcie dlaczego, bo nie odpowiem xP<br />
Zaś mogę zacząć od soboty. Nie mogłam pojechać do Windy wybrać piosenek, bo miałam wyruszyć do Warszawy, co też uczyniłam niezwłocznie. O 10 byliśmy już w samochodzie no i dalej.. Warszawka. Przyjechaliśmy sobie popołuniu tak gdzieś do wujka, gdzie już [&#8230;]
<p>Original post by <em><a href="http://whisperofloneliness.wordpress.com/?p=33" title="">whisperofloneliness</a></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://warszawa.moje-podroze.info/?feed=rss2&amp;p=220</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>praxis - 1999 - warszawa</title>
		<link>http://warszawa.moje-podroze.info/?p=219</link>
		<comments>http://warszawa.moje-podroze.info/?p=219#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 Mar 2008 14:24:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://warszawa.moje-podroze.info/?p=219</guid>
		<description><![CDATA[
praxis - 1999 - warszawa (recorded live in &#8216;96)
http://www.discogs.com/release/184039
allmusic
silent-watcher.net
Recorded live at Sala Kongresowa, Warsaw, Poland, June 29, 1996
Engineer : Oz Fritz
Compiled and edited at Orange Music, West Orange, New Jersey
Engineering : Robert Musso
Axiom : Bill Murphy
Innerhythmic : Steven Saporta
Innerhythmic Coordination : Joseph Yoon
Invasion : Peter Casperson
Mastered by Michael Fossenkemper at Turtle Tone Studio, NYC
Buckethead : [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>
praxis - 1999 - warszawa (recorded live in &#8216;96)<br />
http://www.discogs.com/release/184039<br />
allmusic<br />
silent-watcher.net<br />
Recorded live at Sala Kongresowa, Warsaw, Poland, June 29, 1996<br />
Engineer : Oz Fritz<br />
Compiled and edited at Orange Music, West Orange, New Jersey<br />
Engineering : Robert Musso<br />
Axiom : Bill Murphy<br />
Innerhythmic : Steven Saporta<br />
Innerhythmic Coordination : Joseph Yoon<br />
Invasion : Peter Casperson<br />
Mastered by Michael Fossenkemper at Turtle Tone Studio, NYC<br />
Buckethead : guitar<br />
Bill Laswell : bass<br />
Brain : drums<br />
DXT : keyboard, scratches<br />
Mixmaster Mike : scratches<br />
phonosycographDISK : scratches<br />
2001  -  Innerhythmic (USA),  IN003  (CD)<br />
1/  Initiation                                 (DISK,Mixmaster Mike)         21.05<br />
2/  Flux And Reflux                        [&#8230;]
<p>Original post by <em><a href="http://fnk4.wordpress.com/?p=22" title="">fnk4</a></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://warszawa.moje-podroze.info/?feed=rss2&amp;p=219</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Tak málo mám krve</title>
		<link>http://warszawa.moje-podroze.info/?p=218</link>
		<comments>http://warszawa.moje-podroze.info/?p=218#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Mar 2008 23:08:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://warszawa.moje-podroze.info/?p=218</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Świat nie kończy się na firmamencie,
nie krąży tylko po najwyższych piętrach.
Nie liczy się nic,
liczą się przyspieszone tętna.&#8221;
happysad - Hymn
Para - buch
Koła w ruch
I zaczęło się. Po poranku spędzonym na teorii piwowarskiej, niepraktycznej, bo zupełnie niezaspakajającej kubków smakowych i podniebień pod niebem, po informacjach wódkowo-spirytusowych, zupełnie zbędnych, bo przecież i tak jedyne co ognista woda może [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Świat nie kończy się na firmamencie,<br />
nie krąży tylko po najwyższych piętrach.<br />
Nie liczy się nic,<br />
liczą się przyspieszone tętna.&#8221;<br />
happysad - Hymn<br />
Para - buch<br />
Koła w ruch<br />
I zaczęło się. Po poranku spędzonym na teorii piwowarskiej, niepraktycznej, bo zupełnie niezaspakajającej kubków smakowych i podniebień pod niebem, po informacjach wódkowo-spirytusowych, zupełnie zbędnych, bo przecież i tak jedyne co ognista woda może robić w swoim marnym żywocie, jest lizanie stóp Absinthe, Zielonej Wróżce, po tym, kiedy człowiek się dowiaduje, że wiecha owsa ma na imię Wiesław oraz po taszczeniu za sobą niepotrzebnego bagażu doświadczeń, zasiadłem w kręgosłupie moralnym pociągu ciągnącego za sobą wagony ku Warszawie, płonącej Warszafce.<br />
Podróż upływała spokojnie, upojnie i szybko, z nosem robiącym za zakładkę do książki.  Aż w końcu dojechałem na miejsce upstrzone pomarańczowymi latarniami, zasnute ciemnymi chmurami, powiązane szarymi ulicami, ozdobione pięknymi kobie&#8230; Ozdobione dwoma kobietami, z których jedna ma status własności osobistej, lecz raczej nie z tych złotoklatkowych, a tych uwięzionych [&#8230;]
<p>Original post by <em><a href="http://elcede.wordpress.com/?p=56" title="">Mat</a></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://warszawa.moje-podroze.info/?feed=rss2&amp;p=218</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Kane + Jarzyna - Życie jako śmiertelna choroba&#8230;.</title>
		<link>http://warszawa.moje-podroze.info/?p=217</link>
		<comments>http://warszawa.moje-podroze.info/?p=217#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Mar 2008 10:53:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://warszawa.moje-podroze.info/?p=217</guid>
		<description><![CDATA[
Ona – 9 lat temu, 20 lutego 1999 roku popełniła samobójstwo. Powiesiła się na własnych sznurówkach na drzwiach toalety londyńskiego szpitala King&#8217;s College, do którego trafiła dwa dni wcześniej. Zostawiła po sobie ostatnią sztukę teatralną: „4.48 Psychosis”, ukończoną parę tygodni przed śmiercią. Przez jednych zwaną „pożegnalnym listem” autorki, przez innych- zapisem postępującej choroby psychicznej.On- 3 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>
Ona – 9 lat temu, 20 lutego 1999 roku popełniła samobójstwo. Powiesiła się na własnych sznurówkach na drzwiach toalety londyńskiego szpitala King&#8217;s College, do którego trafiła dwa dni wcześniej. Zostawiła po sobie ostatnią sztukę teatralną: „4.48 Psychosis”, ukończoną parę tygodni przed śmiercią. Przez jednych zwaną „pożegnalnym listem” autorki, przez innych- zapisem postępującej choroby psychicznej.On- 3 lata po jej śmierci, 22 lutego 2002 roku, w warszawskim Teatrze Rozmaitości wystawił jej tekst. Zanurzony w metaforycznej przestrzeni, jakby w czeluściach ludzkiej psychiki. Mimo to, boleśnie obnażający prawdę o świecie, w jakim przyszło nam żyć. Po premierze nie było braw, uśmiechów, ani kwiatów. Tylko ciemność i cisza.<br />
Sarah Kane urodzona w 1971 roku w Brentwood, wychowana przez głęboko wierzących ewangelików- nauczycielkę i dziennikarza Daily Mirror. Swoją twórczością wywołała skandal w środowisku teatralnym. Okrzyknięta przedstawicielką nowego brutalizmu, regularnie mieszana z błotem przez dużą część krytyków. Drastyczne sceny gwałtów, okaleczania, kanibalizmu i morderstw, wisielczy humor i wulgarny [&#8230;]
<p>Original post by <em><a href="http://gpkt.wordpress.com/?p=101" title="">marlenax</a></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://warszawa.moje-podroze.info/?feed=rss2&amp;p=217</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
